Zachichotałam. "Dlaczego miałabym cię słuchać? Puść mnie teraz, albo zacznę krzyczeć!" Zagroziłam.
"Tesso..."
Z rozmachem odepchnęłam jego rękę.
Gdy znowu próbował mnie dotknąć...
Otworzyłam usta. "Pom..."
Jego dłoń natychmiast zakryła mi usta, uciszając mnie.
Walczyłam z nim, ale wciągnął mnie do toalety.
W środku nikogo nie było i zaczęłam panikować, gdy wciągnął mnie do kabiny.
Odwrócił się i z






