Skuliłam się na kanapie i wypłakałam wszystkie łzy.
Nie… to było dla mnie za wiele…
Declan podszedł i mnie objął, ale go odepchnęłam…
„Nie dotykaj mnie… nie dotykaj mnie.”
„Przepraszam… tak bardzo przepraszam” – wyszeptał.
„Declan… proszę, powiedz mi, że to tylko jeden z twoich podstępów… chcę wierzyć, że to jedna z twoich gier… Nie… To za wiele… Nie mogę… Nie mogę…”
„Myślisz, że zmyśliłbym dla ci






