TYDZIEŃ PÓŹNIEJ….
*DECLAN*
Rozciągnąłem palce, bo zaczynały mnie boleć od pisania na klawiaturze przez dłuższą chwilę.
Byłem dzisiaj tak zajęty i była już połowa dnia.
Rozległo się pukanie do moich drzwi.
Podniosłem głowę i widok osoby za szklanymi drzwiami sprawił, że zacisnąłem zęby.
Kurwa!
"Nie wchodź" - wyrzuciłem z siebie.
Mój ojciec roześmiał się, popychając drzwi i wchodząc do środka…
"Prze






