"Haha..."
Jej słowa wywołały gromki śmiech w biurze.
Wszedłem do biura z wątpliwościami. W głębi serca nie współczułem Fredowi. Wręcz przeciwnie, byłem trochę zadowolony.
W końcu ktoś dał temu cholernemu facetowi nauczkę.
Następnie poszedłem do biura Megan i zapukałem do drzwi.
Plan został zatwierdzony przez firmę Matt Software. Musiałem to zgłosić przełożonej.
"Proszę." Wkrótce z wnętrza dobiegł






