*TESSA*
Fred uniósł brodę i powiedział: – Czuję się trochę lepiej i od razu przyszedłem do pracy.
– Twój atak wyrostka był taki… przypadkowy – powiedziałam.
– Co przez to rozumiesz? – zapytał Fred.
– Sam wiesz! – odparłam i odwróciłam się do swojego biurka.
W tym momencie Fred wpadł w furię. Wstał i rzucił dokumentem, który trzymał w ręku, na stół.
– Sam wiem? To ty zdradziłaś firmę. Jakim prawem






