*TESSA*
Silne ramiona Declana, które mnie obejmowały, również poluzowały uścisk i natychmiast odsunęłam się o dwa kroki, bo byliśmy zbyt blisko. Nie wiem, czy to była tylko moja iluzja, ale wydawało mi się, że dotknęłam czegoś twardego.
Mój wzrok mimowolnie powędrował w dół, w okolice jego bioder.
W tym momencie Declan spuścił głowę i kilka razy zakaszlał.
– Jakby nagle zrobiło się gorąco – powied






