Przykryłam Jaydena cienką kołdrą i pocałowałam go w policzek. Potem zgasiłam lampkę nocną i cicho wyszłam z jego sypialni.
Wyszłam z pokoju i miałam właśnie zamknąć drzwi.
Czyjaś ręka sięgnęła i chwyciła moją dłoń, która spoczywała na klamce. Tak się przestraszyłam, że krzyknęłam cicho. "Ach!"
"Nie bój się, to ja!" Nagle rozległ się znajomy głos.
Odwróciłam się i ujrzałam przystojną twarz w s






