Przez okno patrzyłam na willę przede mną. Wiedziałam, że wejście do tej willi tej nocy miało szczególne znaczenie. To oznaczało, że wróciłam do jego boku i nasza czteroosobowa rodzina była razem.
Skoro wróciłam z nim, nie chciałam się już dłużej w to wikłać.
Wzięłam go za rękę i weszłam z nim do środka.
Zaledwie zrobiłam kilka kroków, kiedy usłyszałam dziwny dźwięk.
To było… odgłos burczenia w czy






