*TESSA*
Ściskałam mocno dłoń Declana. To szczęście było tak trudne do zdobycia, że pielęgnowałam je ze wszystkich sił.
– A tak w ogóle, wtedy… dlaczego nagle wpadłaś mi w ramiona, kiedy pijana siedziałaś sama w barze? – zapytał Declan z ciekawością.
– Zafascynowałam się twoją urodą, udawałam pijaną i wpadłam ci w ramiona. Wtedy naprawdę nie mogłam wymyślić lepszego sposobu, żeby cię poderwać – zaś






