*TESSA*
– To już wiem – wyjęczałam.
Declan pocałował mnie, a ja szturchnęłam go w ramię. Wyglądało na to, że dałam się nabrać, a on znowu mnie uwodził.
Ten pocałunek był fanatyczny i przytłaczający. Wkrótce zabrakło mi tchu.
Szybko mnie puścił i ochrypłym głosem powiedział: – Druga wskazówka jest taka, że musisz wierzyć w akcje, które kupujesz.
– Ty… Ty jesteś taki denerwujący. Znowu






