"Może." Zaśmiałam się cicho.
W tej chwili przypomniałam sobie nasze pierwsze spotkanie. To było w barze. Moje wspomnienia z tamtego dnia były mgliste. Pamiętałam tylko, że miał na sobie czarny garnitur. Był bardzo młody i muskularny. Nic więcej nie wiedziałam, nie mogłam nawet wyraźnie zobaczyć jego twarzy.
W tym momencie Linda nagle wyciągnęła do mnie rękę. "Tesso, chcę się z tobą zaprzyjaźnić."






