Nikt w pokoju nie odpowiedział Lethe, a dźwięk zamykanych drzwi odbił się echem w ciszy.
Lethe oniemiała. Całe popołudnie siedziała w salonie, beztrosko grając w gry z Chuckiem, aż w końcu drzwi do sypialni na piętrze otworzyły się, ukazując dwie postacie schodzące po schodach jedna za drugą.
Silas wyglądał na odświeżonego, a jego przystojna twarz promieniowała witalnością. Po zejściu od razu skie






