Wszyscy, którzy mieli być, przybyli, a nawet ci, którzy nie mieli być, się pojawili. Połowa z tych ludzi miała naturę bandytów – wśród nich nie istniało coś takiego jak uczciwość czy sprawiedliwość.
Rowan był pewien wygranej w wyścigu, ale pojawienie się Smoczego Płomienia wzbudziło w nim niepokój.
Smoczy Płomień odezwał się nonszalancko: „W końcu Lazurowy Feniks był kiedyś członkiem mojego Syndyk






