Jessica dotarła do saloniku w holu na dole.
Miała na sobie białą suknię haftowaną drobnymi kryształkami, a jej falujące długie włosy spływały kaskadą po plecach. Jessica, trzymając filiżankę, by napić się wody, poruszała się z niezwykłą gracją, niczym dumny łabędź.
Z brzękiem otworzyły się drzwi windy. Kilka osób wysiadło, prowadzonych przez uderzająco przystojnych Lenore i Silasa.
Jessica podnios






