— Czyli to podróbka? — wymamrotał ktoś z tłumu. — Przyniosła podróbkę, a potem oskarża innych o to samo?
— I twierdzi, że jest potomkinią Smedleyów — dodała inna osoba. — Gdyby Teodor wiedział, że jego nazwisko jest tak szargane, byłby wściekły.
— Nie mogę uwierzyć, że ktoś mógłby tak doskonale sfałszować dzieło Teodora — powiedział ktoś inny. — Kim jest ten tajemniczy geniusz?
— Ale czekajcie — d






