Tobin również był zaniepokojony. Odpowiedział: "Coś mogło się stać również w centrali."
Horacy chodził tam i z powrotem po namiocie, gorączkowo szukając rozwiązań. Zapytał: "Gdzie jest Jude?"
"Jude skontaktował się z nami pół godziny temu, mówiąc, że przybywa nas wesprzeć, ale wciąż się nie pojawił," Tobin zaklął pod nosem, "Nie można wierzyć w ani jedno słowo Jude'a!"
Tobin pomyślał: "Obóz Jude'a






