Na zewnątrz namiotu Wayne palił papierosa, wypuszczając kłęby dymu, a jego oczy nieustannie skanowały namiot. "O czym, myślisz, Silas z nim rozmawia? To już tak długo trwa," mamrotał. Minęło pół godziny, odkąd Silas wszedł do środka.
Józef pogładził się po brodzie i powiedział: "Lis ma całkiem niezłą reputację na Zachodzie. Geniusz technologii, którego nazwisko figuruje na wszystkich najważniejszy






