– No i co z tego? – zadrwił mężczyzna. – Zamienił mnie w potwora, na zawsze uwięzionego w tym mrocznym miejscu.
– Myślał, że mnie ocalił, i ma dość urojeń, by sądzić, że ja ocalę świat. Jaki on naiwny – dodał.
– Dlatego ja nie jestem taka naiwna – odparła lodowato Lenore.
– Byłem najdumniejszym dziełem mojego ojca, a jego córka jest moim idealnym dziełem. Założę się, że byłby zachwycony – powiedzi






