Twarz Lenore pozostała nieprzenikniona. "Czyny jego dziadka nie mają z nim nic wspólnego."
"Lenore!" Webster zadrżał z gniewu. "Zapomniałaś o swojej odpowiedzialności?"
Lenore spojrzała na Webstera, jej oczy były jasne i przejrzyste. "Dlaczego wziąłeś mnie na swoją uczennicę tyle lat temu? I dlaczego nazywam cię nauczycielem?"
"Lenore!" warknął Webster.
"Czy to ze względu na Yalasburg, dla władzy






