– Panie Faulkner, proszę się nie denerwować. Chociaż Sonic jest teraz po mojej stronie, nie mam nic przeciwko, żeby coś panu podpisał – powiedziała Rowan, nieświadoma tej upiornej atmosfery, nadal kpiąc z Silasa.
„Sonic” stał obok swojego samochodu, przyjmując nonszalancką pozę.
Rowan arogancko kontynuował: – Jeśli North Isle Manor się boi, mogę pozwolić Sonicowi dać wam fory. W końcu nie jestem a






