Dyrektorzy wyższego szczebla zostali zignorowani w sali konferencyjnej.
Wszyscy patrzyli po sobie, nie wiedząc, co począć. Nie odważyli się opuścić pomieszczenia.
"Czy pan Coleman wróci później na spotkanie?"
"Nie sądzę! Panna Marshall lada chwila urodzi, więc musi jechać do szpitala, żeby jej towarzyszyć!"
"Może wrócić. To tylko poród! Wiele ciężarnych kobiet jedzie do szpitala rodzić samemu."
"O






