"Edwin..." Aria była nieco zdenerwowana.
W końcu rzadko uczestniczyła w takich wydarzeniach i nie była przyzwyczajona do tego, by media ścigały ją z obiektywami.
Będąc teraz na celowniku fotografów, wydawała się odrobinę spięta.
Widząc to, Edwin dżentelmeńsko stanął przed nią i odprowadził ją w stronę wejścia do budynku.
"Nie denerwuj się. Potraktuj to jak wyjście na przyjęcie" – uspokajał ją po c






