Burzliwa namiętność trwała długo...
Jego rana otworzyła się, a jasnoczerwona krew przesiąknęła przez opatrunek, barwiąc białą gazę na krwisty kolor.
Niestety...
Ból z jego rany przerodził się w szalejący gniew.
Nie obchodziło go to.
Pozwolił krwi swobodnie płynąć...
Kiedy Cecilia odpychała go i uderzała, jej dłonie pokryły się krwią. Zbyt przerażona, przestała się bronić.
Temperatura jego ciała by






