Oczywiście w tej chwili to było tylko podejrzenie. Nie potwierdził tego. Czuł tylko, że sposób, w jaki Edwin wymachiwał dłonią, był nawykowym działaniem agenta przygotowującego się do wyciągnięcia broni.
Jak zwykły biznesmen mógłby zachowywać się tak, jakby zawsze się przed czymś bronił i miał w każdej chwili zaatakować?
Edwin i Cecilia zabrali córkę na pobliski plac zabaw dla dzieci. Spędzili tam






