"Musisz dotrzymać słowa. Jeśli znów odważysz się ze mnie zakpić, nie wiń mnie za to, że potraktuję cię szorstko." Jennie spojrzała na Marlowe'a z ostrą i arogancką aurą.
"Pani Garcia, jakżebym śmiał? Nawet gdybym oszukał wszystkich, nigdy nie odważyłbym się oszukać pani."
Mówiąc to, Marlowe wcisnął z powrotem kieliszek w jej dłoń.
"Na zdrowie. Świętujmy nasz wielki plan." Marlowe uniósł w jej stro






