Ze strony Jennie...
Dzwoniła do Marlowe'a kilka razy z rzędu.
Bip, bip, bip.
Marlowe imprezował z pięknościami w klubie nocnym i w ogóle nie słyszał dzwonka.
Dopiero gdy fiesta dobiegła końca, znalazł czas, by spojrzeć na telefon.
Tak się złożyło, że Jennie zadzwoniła ponownie.
Marlowe szybko odebrał. "Halo, pani Garcia. Dlaczego dzwoni pani do mnie w takim pośpiechu?"
Z drugiej strony słuchawki d






