Edwin był hojny. Wręczał sługom prezenty w święta lub podczas radosnych okazji.
Teraz, gdy wzięli ślub, naturalnie musiał im coś podarować.
– Panie Coleman, kiedy zamierzacie urządzić wesele?
– Być może trzeba będzie nakryć ponad sto stołów. Musimy przygotować prezenty i zaproszenia... – Gael uśmiechnął się szczęśliwie.
Chociaż był kamerdynerem, patrzył, jak Edwin dorasta. W głębi serca od dawna t






