Epilog –
Trzy miesiące później.
Jasny blask księżyca spływał po wypolerowanym drewnie podłogi sypialni, a zasłony przy otwartych drzwiach unosiły się w pokoju na ciepłej, nocnej bryzie.
– O, Boże, Lucy! – głos Roberta był niski, szorstki od namiętności. – Ach… kurwa… – jego słowa zagłuszyły nieskładne okrzyki, gdy wbijał swojego twardego kutasa w miękkie usta Lucy, a palce plątały się w jej kaszta


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



