DO PANA, Z POŻĄDANIEM
Byli na scenie w szkolnej auli. Karen stała przy pianinie, zgięta w pół, twarzą mocno przyciśniętą do wypolerowanego drewna, a jej czarne, koronkowe majtki leżały niedaleko, porzucone. I... nauczyciel jej córki... klęczał za nią, twarz wciśnięta w jej ciało, język wykonujący długie, zamaszyste ruchy, zaczynając od jej łechtaczki i wędrując po fałdach warg sromowych aż do pośl


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



