languageJęzyk
Jego Zakazana Hybryda-placeholderJego Zakazana Hybryda

Jego Zakazana Hybryda

Autor: Aeliana Moreau

Czytaj
Ostatnia aktualizacja: 13 kwi 2026
100 Rozdziały
190.2K słów

[Ostrzeżenie: BxB, sceny erotyczne, mroczne motywy i przemoc] Alfa Reid to najpotężniejszy i najbardziej przerażający wilk swojego pokolenia, obdarzony niszczycielskimi zdolnościami, które odziedziczył w swojej linii krwi. Jednak pod maską bezwzględności kryje wszechogarniającą nienawiść do hybryd wilkołaków i wampirów. Odkąd w wieku szesnastu lat stracił najlepszego przyjaciela z rąk hybrydy, Reid uczynił swoją krwawą misją wyśledzenie ich i wyeliminowanie co do jednego. Jego pragnienie zemsty prowadzi go do gnijących lochów wrogiej watahy. Zeszedł tam w poszukiwaniu potwora, który zniszczył jego przeszłość, z zamiarem zadania mu powolnej, pełnej agonii śmierci. Zamiast tego znajduje coś, co całkowicie burzy jego rzeczywistość. Więzień przykuty do ściany, brutalnie torturowany i ledwie trzymający się życia, to hybryda. Jednak odurzający zapach emanujący ze złamanego chłopaka ujawnia okrutny kaprys losu: to znienawidzone, zakazane stworzenie jest jego przeznaczonym partnerem. Rozdarty między złożoną przed laty przysięgą zemsty a pierwotnym, niezaprzeczalnym przyciąganiem więzi przeznaczenia, Reid staje w obliczu ostatecznego dylematu. Czy odwróci się i pozwoli swojemu przeznaczonemu zgnić w ciemnościach, czy też zaryzykuje wszystko, by ocalić potwora, którego poprzysiągł zniszczyć?

Pierwszy rozdział

Perspektywa Reida

Zaśmiałem się, patrząc na moje arcydzieło.

Moja siostra uznała dziś rano, że spalenie moich nowiutkich butów to świetny pomysł, więc teraz nadszedł czas rewanżu.

Zabrałem wszystkie jej cenne kosmetyki i zamroziłem je w jedną wielką, litą bryłę lodu.

Powodzenia w wydłubywaniu tego, pomyślałem, szybko wymykając się z jej pokoju i przebiegając przez korytarz do swojego.

Czekałem cierpliwie u siebie, grając na Xboxie. Piętnaście minut później usłyszałem, jak drzwi sypialni Izzy otwierają się z hukiem, a po chwili rozległ się dźwięk jej gniewnego tupotu na schodach, zanim krzyknęła:

"Tatusiu! Reid zamroził wszystkie moje kosmetyki!" – zaniosła się płaczem Isabel.

Staram się nie roześmiać, po czym ruszam za nią i pędzę po schodach na dół, by się bronić.

"To nie moja wina, podpaliła moje cholerne buty!" – powiedziałem.

"Tylko dlatego, że uznałeś za zabawne ustawienie wszystkich moich butów w idealnym rzędzie z GIGANTYCZNYCH BRYŁ LODU!" – odparowała Isabel.

„To było całkiem zabawne!” – pomyślałem sobie, gdy dotarłem na dół schodów.

"Wystarczy tego z waszej dwójki!" – powiedział nasz ojciec, wychodząc z kuchni.

"Izzy, nie chcę więcej słyszeć, że spaliłaś mu jakiekolwiek ubrania!" – powiedział stanowczo ojciec, rzucając Isabel surowe spojrzenie.

"Tato, czy chcesz, żebym po prostu je zamroził?" – słyszę, jak oferuje nasz brat Maddox, wychylając się zza kanapy.

"Zawsze możemy postawić je przed telewizorem, a potem je zamrożę i zmuszę do oglądania Zmierzchu w kółko!" – powiedział z psotnym uśmiechem na twarzy.

"Zamienię cię w pieprzoną bryłę lodu!" – rzuciłem, posyłając Maddoxowi wściekłe spojrzenie.

Ten mały gnojek zrobił nam to pewnej nocy, kiedy nasz ojciec i tata wyszli na miasto. Siedzieliśmy na kanapie, próbując dojść do porozumienia w sprawie wyboru filmu, kiedy Maddox uznał, że zabawnie byłoby nas zamrozić i zmusić do obejrzenia całej tej pieprzonej serii!

Na domiar złego, tak bardzo chciało mi się lać, że zanim nasi rodzice w końcu wrócili do domu, prawie zlałem się w gacie.

Isabel prycha, krzyżując ramiona na piersi.

"Przysięgam na Boginię, że spalę wszystkie twoje gry wideo!" – powiedziała, posyłając Maddoxowi mordercze spojrzenie.

Nasz ojciec jęknął, wychodząc z kuchni i przecierając twarz dłonią.

Tata wybiera łatwiejszą drogę ewakuacji i próbuje czmychnąć do drzwi. Ale nie bez przypomnienia mi o moim jutrzejszym wielkim dniu.

Moi rodzice robili tyle szumu wokół tego wielkiego dnia... Dnia, w którym kończę wielkie „dwa-jeden”.

Cóż, chyba najwyższa pora na małe wprowadzenie do mojego życia.

Wszyscy mówią mi, że przypominam mojego ojca Thaddeusa, i to prawda. Wyglądam zupełnie jak on, minus te wszystkie tatuaże. Mam lekko opaloną skórę i szare oczy. Krótki, zadbany zarost. Moje włosy są długie, sięgają prawie do ramion, jasnobrązowe z naturalnymi blond refleksami i lekko falujące.

Zdecydowanie odziedziczyłem po ojcu budowę ciała. Jestem tylko trochę niższy od niego, mam 208 centymetrów wzrostu. Ciężko trenuję i ćwiczę, więc moje ciało jest bardzo muskularne.

Nazywam się Reid Anderson i jutro kończę 21 lat. Jestem następnym Alfą Watahy Północnego Księżyca.

Mam dwoje młodszego rodzeństwa, bliźniaki Maddoxa i Isabel. Mają 16 lat, za 3 miesiące kończą 17.

Nie mamy matki, mamy dwóch męskich rodziców.

Thaddeus Anderson, nasz ojciec, jest Alfą watahy Północnego Księżyca.

Jego przeznaczonym, Luną, jest Aiden Anderson, nasz tata. Nasz tata nas urodził.

U wilkołaków występują samce dominujące i uległe. Wszyscy ulegli mężczyźni oraz kobiety mogą zajść w ciążę, dominujący mężczyźni nie.

Bogini Księżyca Celine tworzy bratnią duszę dla każdego wilkołaka w chwili jego narodzin. To druga połowa ich duszy, stworzona specjalnie dla nich.

W dniu twoich 18. urodzin aktywuje się gen, który pozwala ci rozpoznać, kto jest twoim przeznaczonym.

Mam 21 lat i wciąż nie znalazłem swojego. Bycie następnym w kolejce do tytułu oznaczało, że musiałem wyjechać na szkolenie dla Alf. Wyjechałem niemal natychmiast po ukończeniu 18 lat. Ukończenie szkolenia na Alfę zajęło mi dwa lata, zanim wróciłem do domu.

Mój ojciec był gotów ustąpić i pozwolić mi przejąć władzę, ale ja jeszcze nie byłem gotowy. Chciałem sprawdzić, czy najpierw uda mi się znaleźć mojego przeznaczonego. Kolejne 8 miesięcy spędziłem na podróżach, szukając go. Niestety, ostatecznie wróciłem do domu z pustymi rękami.

Wiem, że mój ojciec wolałby, żebym najpierw znalazł swoją drugą połówkę, ale wydaje się, że to typowe zjawisko w naszej rodzinie, iż odnalezienie przeznaczonego zajmuje trochę czasu. Wilkołaki zazwyczaj odnajdują swoich partnerów od razu, ale mój ojciec spotkał swojego dopiero w wieku 27 lat, podobnie jak mój wujek Xander.

Dobry przyjaciel mojego ojca, Alfa Michael, którego wataha graniczy z północno-zachodnią częścią naszego terytorium, nie znalazł swojego przeznaczonego Noah, dopóki nie skończył 28 lat.

Jak więc widać, szczęście wydaje się nie być po mojej stronie, podczas gdy wszyscy wokół mnie znajdują swoich przeznaczonych tak późno.

Myślę, że mój ojciec też nas zna, dlatego nie zamierza czekać, aż znajdę przeznaczonego, by zrzec się tytułu. Myślę, że boi się, iż musiałby czekać kolejne 5 lat, a wiem, że nie może się doczekać, by ustąpić i zrelaksować się z moim tatą.

Często myślę o moim przeznaczonym i zastanawiam się, ile czasu minie, zanim go odnajdę. Mam tylko nadzieję, że nie potrwa to u mnie tak długo, jak u nich...

Magiczne bliźnięta... Mój tata i jego siostra bliźniaczka Abigail są tymi, których nazywają magicznymi bliźniętami. Oboje zostali obdarzeni specjalnymi zdolnościami. Oboje posiadają telekinezę i mogą poruszać rzeczami bez ich dotykania. Każde ma też swoją własną umiejętność. Abigail włada niebieską energią, którą potrafi wytwarzać w dłoniach i ciskać wrogów. Zdolnością mojego taty jest ogień. Mój tata potrafi tworzyć ogień i manipulować nim za pomocą dłoni. Może cisnąć we wroga wszystkim, począwszy od małego strumienia płomieni, po wielkie kule ognia, które wybuchają przy uderzeniu.

Mój tata ma jeszcze jedną dodatkową zdolność, której nie ma ciocia. Potrafi leczyć ludzi i raz nawet przywrócił mojego ojca do życia. Przywrócił do życia kogoś tylko raz i omal go to nie zabiło. Przynajmniej tak mi powiedziano. Był nieprzytomny przez prawie 3 tygodnie.

Ja oraz moje rodzeństwo bliźniaków również zostaliśmy obdarzeni specjalnymi zdolnościami.

U bliźniaków działa to podobnie jak u naszego taty i cioci Abigail. Ich moce są najsilniejsze, gdy są razem. Gdy dzieli ich znaczna odległość, ich siły słabną.

Moja siostra Isabel, na którą mówimy Izzy, ma tę samą zdolność co nasz tata – ogień. Potrafi tworzyć ogień i manipulować nim, zupełnie jak on. Jeśli chodzi o zdolność Maddoxa, potrafi on zamrozić wszystko, co się porusza, łącznie z ludźmi.

Moja moc jest jednak inna niż ich. Nie mam bliźniaka, nie mam nikogo, z kim musiałbym dzielić swoją zdolność. Nikogo, kto sprawiałby, że jestem silniejszy albo słabszy. Jestem swoim własnym źródłem energii, co ostatecznie czyni mnie silniejszym od każdego z nich.

Potrafię poruszać rzeczami bez ich dotykania, tak samo jak oni. Moją zdolnością jest lód. Potrafię go tworzyć i nim manipulować za pomocą rąk. Pochodzi z mojego wnętrza, moje źródło mocy znajduje się w moim rdzeniu. Ale mogę też korzystać z innych źródeł wody, aby zintensyfikować lód i go powiększyć.

Od dłuższego czasu trenowałem swoje moce. Zacząłem treningi, gdy miałem 15 lat. Jak potężny w rzeczywistości jestem, odkryliśmy po raz pierwszy 4 miesiące przed moimi 18. urodzinami.

Mieliśmy rodzinny dzień nad rzeką. Zrobiliśmy piknik i bawiliśmy się w wodzie. W pewnym momencie mój ojciec i tata byli bliżej linii drzew, a bliźniaki bawiły się przy wodzie. Miały wtedy 13 lat i dopiero uczyły się korzystać ze swoich mocy. Zamarły ze strachu, gdy grupa Samotników zaszarżowała na nie, przekraczając rzekę. Moi rodzice byli zbyt daleko, a ja również. Wiedziałem, że jeśli nic nie zrobię, Samotnicy na pewno ich zabiją.

Bez chwili wahania szybko sięgnąłem po moją moc, głęboko w swoim rdzeniu. Gdy tylko ją poczułem, chwyciłem ją i pociągnąłem do przodu. Poczułem zimne, mrowiące uczucie, gdy uniosła się przez moją klatkę piersiową i spłynęła ramionami, zanim wystrzeliła z moich rąk.

Skupiając się na ziemi wokół bliźniaków, wyciągnąłem ku niej ręce, zaciskając dłonie, jakbym coś chwytał, a następnie wyrzuciłem je w powietrze. Wokół nich natychmiast wyrosła ściana lodu, całkowicie ich zamykając i chroniąc przed Samotnikami.

Ściana lodu pojawiła się na chwilę przed tym, jak Samotnicy do nich dotarli, i patrzyłem, jak się o nią rozbijają.

Nie minęło dużo czasu, zanim zorientowali się, że nie mogą dorwać bliźniaków, więc szybko zwrócili się w moją stronę.

Poczułem w dłoniach chłód wiatru, który zaczął wokół mnie wirować. Czułem, jak moje oczy lśnią, gdy błyskawicznie stworzyłem lodowy sztylet i rzuciłem nim w moją pierwszą ofiarę. Nawet nie fatygując się, by sprawdzić, czy trafił, bo wiedziałem, że tak, spojrzałem na następnego Samotnika, błyskawicznie tworząc kolejny lodowy sztylet, po czym w niego rzuciłem.

W mgnieniu oka tworzyłem sztylet za sztyletem, ciskając nimi tak szybko, jak potrafiłem, w każdego pędzącego ku mnie Samotnika.

Chwilę później przebiegł obok mnie pędem mój tata, wzbijając się w powietrze, zatrzymał się w nim na moment z dłońmi zapalonymi płomieniami aż po same ramiona. W jego dłoni urosła wielka kula ognia, po czym rzucił nią w Samotników.

Podczas gdy mój ojciec i tata walczyli, usłyszałem kolejną grupę Samotników przeprawiającą się przez rzekę.

Gdy wynurzali się z wody, sięgnąłem ku ziemi, skupiając się na swoim lodzie. Zacisnąłem dłonie, chwytając go i wyrzucając ręce w niebo.

Obserwowałem, jak ogromne, ostre lodowe filary wznoszą się z ziemi, nabijając Samotników od spodu w miarę wyrastania z gruntu.

Po tym ruchu zatoczyłem się do tyłu i poczułem, że świat wiruje. Próbowałem iść w stronę taty, potykając się w jego kierunku, po czym poczułem, że moje ciało upada, gdy wszystko spowiła ciemność.

Czytaj