Spojrzał na kurtkę, po czym uniósł wzrok na nią. – Czyja to kurtka?
– Josha Battona – odpowiedziała cicho, po czym odwróciła się w stronę kuchni. Nie miała najmniejszego zamiaru zbytnio tłumaczyć się przed swoim fałszywym mężem.
Gdy tylko wyszła, kurtka opadła na podłogę.
Stanley wstał i po prostu odkopnął kurtkę na bok, zanim wszedł do kuchni.
Tymczasem dłonie Xyli splecione były za jej plecami,






