Xyla pospiesznie użyła sztućców, by nabrać pasmo makaronu i włożyć je do ust. Słodki i pikantny smak rozlał się po jej kubkach smakowych. Było to zarazem stymulujące, jak i przepyszne.
Jedząc, pokazała mu uniesiony kciuk. – Makaron jest ugotowany w sam raz. Ma taką konsystencję, jaką lubię.
– To dobrze – powiedział cicho, siadając obok niej, by przejrzeć ranking wyszukiwań na Weibo.
– Naprawdę nie






