– Tak. – Lincoln uniósł rękę i spoliczkował się. – To wszystko moja wina. Nie jestem dobrym mężem! Zasługuję na śmierć, ale nic nie mogę zrobić.
– Powiedz mi, co z Ro? Przez te wszystkie lata jej nie szukałeś. Gdzie się podziała? – Pan Graham był pod wrażeniem tej uroczej, elfikowatej dziewczyny. Była na tyle sprytna, że potrafiła przetrwać nawet sama. Ale takie życie musiało być trudne dla małej






