Joan nagle zmieniła wyraz twarzy i rzekła lodowatym tonem, z chłodnym błyskiem w oczach: "Mam własną matkę. Ty i twoja matka nic dla mnie nie znaczycie! Wynoś się! Jeszcze jedno słowo, a rozerwę ci usta."
Josie wcale się jej nie bała, bo miała za sobą Jasona. "Nie posuwaj się za daleko, Joan. W moich oczach jesteś niewiele lepsza od suki."
"Pa!"
Chwilę później rozległ się dźwięk uderzenia.
Ale to






