Oboje poszli na dziedziniec, słysząc, jak gospodyni sprowadza dwóch ochroniarzy, by zajęli się ludźmi przed drzwiami.
– Przestańcie walić w drzwi, państwo Graham jeszcze śpią, wróćcie później.
Ludzie na zewnątrz odparli:
– Nie szukamy państwa Graham, szukamy Lincolna Jenningsa, więc go stamtąd wyciągnijcie!
– Pana Jenningsa tu nie ma.
Josie już wcześniej poleciła im zaprzeczać, że Lincoln Jennings






