"Dziękuję, Caleb."
Rosemary z radością wzięła od niego misia. Nieważne, jak zawziętą była kobietą, wciąż miała serce dziewczynki.
"Jestem pewna, że nie jadłeś śniadania. Twój szwagier zrobił wczoraj pierogi. Są pyszne. Chodź spróbować."
"Dobrze."
Caleb zauważył, że Cole spogląda na niego z goryczą, ale pozostał nieruchomy. Nie mógł powstrzymać się od śmiechu. Wyglądało na to, że Cole znowu był zaz






