Mimo to, Rosemary, ubrana skromnie, wciąż była piękna niczym rusałka, która zstąpiła do świata śmiertelników. Otaczający ją męscy goście nie mogli powstrzymać się od ukradkowych spojrzeń w jej stronę.
Dłoń Cole'a, trzymająca jej rękę, mimowolnie się zacisnęła. Za każdym razem, gdy tak się działo, był niezmiernie wdzięczny ojcu za to, że pozwolił mu wcześnie poślubić tę dziewczynę.
Pani Muller miał






