Bach!
Lincoln uniósł rękę i spoliczkował ją ponownie. Z zaczerwienionymi oczami wypluł przez zaciśnięte zęby: "Rachel, ty suko! Nie myśl sobie, że nie wiem, że to ty sprzeniewierzyłaś fundusze! Czy kiedykolwiek cię źle traktowałem przez te wszystkie lata? Przez ciebie zostawiłem żonę i córkę. Po tym, jak mnie poślubiłaś, dałem ci wszystko! Zapewniłem ci najlepsze rzeczy w życiu! Pozwoliłem ci wyda






