Źrenice Matyldy rozszerzyły się, a jej spojrzenie stało się przeszywające. Czy to wszystko mogła być pułapka, mająca uniemożliwić jej sfinalizowanie transakcji?
Kiedy ich spojrzenia się spotkały, próbowali odgadnąć nawzajem swoje myśli. Na twarzy Lei na krótko pojawił się cień złowrogiego rozbawienia.
Sprzedać jej sztuczną inteligencję? Matylda była naprawdę przebiegła. Choć Matylda nie rozumiała






