Lea wyszła ze szpitala, a mercedes-benz czekający, by ją odebrać, był zaparkowany tuż przed budynkiem dla pacjentów. Otworzyła drzwi pasażera i, spoglądając w górę, jej oczy rozbłysły radością.
Alfred siedział na miejscu kierowcy. Uśmiechnął się ciepło i czule, przechylając głowę, by dać jej znak, żeby wsiadła.
Lea pochyliła się i wsiadła, czując łomot serca i słodkie uczucie wypełniające jej pier






