Blada twarz Rebeki poszarzała.
Rodzina Oliverów była otoczona. Udawała pokojówkę i wyszła tylnymi drzwiami, ale i tak ją odkryto i otoczono protestującymi. Myśleli, że jest tylko pokojówką, i nie robili jej trudności. Mimo to była w rozsypce i miała siniaki na twarzy.
– Ja… Ja muszę porozmawiać z panią Erickson – powiedziała Rebeka.
Spojrzała na willę. Przez szklany hol widziała wiele dam z towarz






