"Pani Oliver, to pani syn podziwiał Abigail. Żeby zwrócić jej uwagę, sprowokował Leę. Czy to źle, że nasza Abigail jest piękna i wyjątkowa?" Mówiąc to, Leona podeszła do nich. Była wyniosła i mówiła z poczuciem własnej sprawiedliwości.
Abigail patrzyła na nią z zadowoleniem. Te słowa idealnie pasowały do ust Leony. 'Nie na darmo ją tak dobrze przyjęłam.' Z tą myślą Abigail spuściła głowę i otarła






