Wszyscy w szpitalu mieli jasny cel. Cała ich cierpliwość i tolerancja miały chronić zdrowie i życie pacjenta.
Wkrótce ci, którzy sprawiali kłopoty w szpitalu, zostali stłumieni. Niektórzy pacjenci zostali wypisani ze szpitala, ale większość pozostała, by w spokoju kontynuować leczenie.
Z drugiej strony, pod drzwi salonu w domu rodziny Moore podjechał van. Grupa pokojówek i ochroniarzy czekała z bo






