"Nie, to niemożliwe!" Mężczyzna potrząsnął głową, po czym nagle, z radością w głosie, zapytał: "Jakim cudem wysłałaś ten adres?"
Odwrócił się i stanął twarzą w twarz z Leą, złośliwie i władczo się uśmiechając. "Młoda damo, jesteś dobra w kłamaniu.
"Nie ma tu żadnych urządzeń komunikacyjnych. Nawet powietrze nie może się wydostać, a co dopiero adres."
Lea jedynie lekko się uśmiechnęła i nie wyjaśni






