Samochód wjechał do centrum i dotarł do apartamentu Kostor. Było po dziewiątej wieczorem.
W tętniącej życiem nocy Ivertonu światła lśniły jasno, a całe miejsce było skąpane w srebrze.
W pokoju grzał kaloryfer. Było ciepło jak wiosną i latem.
Samochód wjechał na podziemny parking apartamentu Kostor. Lea zamierzała otworzyć drzwi i wysiąść, gdy Alfred nachylił się, wyciągając długie ramię, by ją wzi






