Lea nie martwiła się o studia. Dzięki swojej obecnej inteligencji i zdolności uczenia się, z łatwością mogła zaliczyć pół semestru zajęć w miesiąc.
Jednak na Uniwersytecie Conrada, miejscu pełnym geniuszy, to by ją wyróżniało. Jej koledzy i koleżanki z roku mogliby postrzegać ją jako ciekawostkę, a nawet dziwadło.
Szkoła miała swoje zasady, a nauczyciele znaleźliby się w trudnej sytuacji.
Ponadto,






