Właśnie kiedy czuła, że zaraz oszaleje i się załamie, ktoś ją objął. "Abigail." Niezwykle zatroskany i kojący głos natychmiast ją otrzeźwił.
Odwróciła się. "Mamo..." Łzy omal nie popłynęły jej po policzkach.
Leika natychmiast uszczypnęła ją w nadgarstek. Ból odwrócił jej uwagę i powstrzymał łzy.
"Panno Leo." Leika uśmiechała się. Wyglądała elegancko i perfekcyjnie. "Wygląda pani dziś pięknie. Mam






