To była Liliana, w sukience ledwie ją okrywającej, cała we krwi. Krzyk uwięziony w jej gardle nie mógł się wydostać. Blake, wyczuwając coś, sztywno podniósł wzrok i zobaczył zbliżającą się wysoką, ociekającą krwią postać, o oczach ciemnych i bez życia, niczym niepowstrzymana maszyna do zabijania.
To był Alfred. Pomyślał: "Jak on się taki stał?"
Lea poczuła nagły ciężar u swoich stóp – Liliana ją z






