Lea zrobiła jeszcze kilka kroków i zobaczyła Christiana i resztę. Byli wszyscy. Brakowało tylko Luke'a i jego grupy, którzy czekali na dole z powodu braku miejsca. Na widok jej pokrytej krwią, ich twarze wypełniły się troską.
– To nie moja – powiedziała, zanim zdążyli zapytać. – To Alfreda. Wszystko w porządku. – Wszyscy odetchnęli z ulgą, a ich oczy zaczerwieniły się.
Christian podszedł i objął j






