Lawrenceowi zabrakło słów.
Następnie odprowadził Jonaha z powrotem na jego oddział. Jonasz zacisnął wąskie usta i nie chciał odejść.
Jednak przed chwilą mówił zbyt pewnie. Nie wypadało dawać sobie po twarzy, więc nie odezwał się słowem.
Do świtu pozostało mniej niż dwie godziny. Z powodu Bluebirda Lea również nie była spokojna. Nie wróciła do akademika, ale poszła do biura.
Po dwóch godzinach snu






